środa, 10 września 2008

Deficyt copywriterów

W Internecie jest deficyt usługodawców, którzy zajmują się pisaniem tekstów na zmówienie. Nie zgadzacie się? Myślicie, że to niemożliwe? A jednak...Mam na myśli jednak osoby, które do swojego zadania podchodzą w sposób odpowiedzialny i "zdrowy". Takie, które nie przedstawiają nazbyt wygórowanych cen i długich terminów oczekiwania na skończone dzieło. Są słowne, kreatywne i po prostu uczciwe w tym, co robią.

Jest gro osób, które nazywają się copywriterami, a jednak nie mają pracy. Szukają zleceniodawców. Czasem naprawdę agresywnie. Ale jak wierzyć takim osobom? Jak ufać im umiejętnościom, jeśli nie potrafią one wykazać się w podstawowej rzeczy - nie potrafią sprzedać siebie??

Nie sprzedamy niczego, jeśli nie nauczymy się przekonywać innych do siebie i własnej działalności.


Nie można być copywriterem i nie umieć wykazywać atutów. Najprostsze powinno być wskazywanie zalet własnej osoby. W końcu siebie najlepiej znamy.
Dlatego jeśli copywriter nie ma zbyt wiele pracy, rzadko można mówić o jego talencie. Nie można też wierzyć nazbyt w częste tłumaczenie, że pracy po prostu nie ma. To nieprawda. Praca jest, ale jak to zwykle bywa - dla najlepszych!

Pisanie tekstów na zamówienie to bowiem działalność dość specyficzna. Na tym blogu już próbowałam opisać to zajęcie. Jest wiele osób, które starają się zacząć pracę w tym zawodzie, jednak nie odnoszą sukcesów. Wbrew pozorom trzeba mieć bowiem dość mocno i specyficznie ukształtowaną świadomość i warsztat twórczy.

Dlatego też tak trudno znaleźć osobę, która dla nas napisze teksty reklamowe.

W kolejnych postach postaram się dokładniej wyjaśnić, czemu tak się dzieje.