Nieśmiałość w zawodzie dziennikarza utrudnia życie. Właściwie może wszystko zepsuć.
Silne emocje przed wejściem na żywo przeważnie prowadzą do totalnej katastrofy.

Nerwy muszą być bowiem na wodzy. Trzeba nauczyć się nad nimi panować, znać granicę swojej własnej wytrzymałości.
Tak mówi praktyka i teoria zarazem. Jednak nie każdy rodzi się z silnym charakterem. Niektórzy muszą wiele pracować, by w końcu być w stanie przełamać własną nieśmiałość.
Podobnie było w przypadku wielu dziennikarzy. Zanim trafili na szklany ekran w godzinach najwyższej oglądalności, często przez wiele lat nie potrafili zabrać głosu przed większą liczbą osób. Bardzo bali się ośmieszenia, popełnienia gafy...
Wielu redaktorów, mimo wykonywanego zawodu, to w gruncie rzeczy szare myszki, osoby nieśmiałe i bywa, że nie pewne swojej wartości.
Co więc się stało, że pewnego dnia wszystko się zmieniło? Jaka sytuacja zmusiła ich do stawienia czoła własnym słabościom? Dlaczego wybrali to, czego najbardziej się bali? Wpływ na to miał najczęściej kryzys. Kryzys, który potem przekuwa się we własny sukces.
Stało się coś takiego, co uświadomiło małość własnych obaw. Zrozumieli, że powiedzenie czegoś głupiego, nie jest znowu aż tak przerażające. Gafa? Nic strasznego, ważne, żeby umieć się z siebie śmiać i wyciągać wnioski.
W końcu zrozumieli, że to, wbrew pozorom, my najbardziej rozpamiętujemy nasze potknięcia, porażki...Osoby z zewnątrz szybko zapominają. Powód jest prosty - myślą o własnych niepowodzeniach.
Szybko można sobie uświadomić bezsens swoich dążeń. a właściwie stania w miejscu. Zadręczanie się rozmyślanie, rozdrabnianie, które do niczego nie prowadzą. Jasne się staje, że lepiej po prostu działać. Wziąć się w garść i najzwyczajniej w świecie iść na przód!
Profesjonalista to bowiem człowiek, który popełnił wszystkie możliwe błędy. Zdanie nie wypowiedziane przeze mnie po raz pierwszy, zaczerpnięte od bardzo mądrej osoby, mówi wiele. Właściwie mówi wszystko. Dlatego warto sobie je zapamiętać.
Żaden zawód nie jest aż tak straszny, by nasze marzenia o nim stały się mrzonkami. Żaden zawód nie jest tak trudny, by strach stał się jego wrogiem.
Takich umiejętności, jak wypowiedź na forum, umiejętność sprawnego przemawiania, zabawiania, opowiadania kawałów, czy w końcu wystąpienia przed kamerą, można się nauczyć. To kwestia doświadczenia, obycia oraz chęci...Gdy mamy to ostatnie, reszta jest na wyciągnięcie ręki.